ENERGETYKA 03.06.2026

Rząd chciał wyłączać twoją fotowoltaikę. Teraz mówi, że nie chciał. 1,5 miliona Polaków w pułapce

Katarzyna Wiekiera
Katarzyna-Wiekiera
Miłosz Motyka uderza w prosumentów
Fotowoltaika na dachu, CC BY0, Miłosz Motyka, Minister Energii, CC BY 3.0 pl

Pod koniec maja Ministerstwo Energii opublikowało projekt rozporządzenia, który daje operatorom sieci prawo do zdalnego sterowania każdą przydomową instalacją PV w Polsce, w tym do jej odłączenia bez zgody właściciela. Gdy wybuchła burza wokół projektu, minister Motyka wyszedł do mediów, by zapewnić, że zmian nie będzie. Ale zapisy wciąż są w dokumencie. 

Każdy właściciel paneli słonecznych powinien uważnie przeczytać projekt rozporządzenia, który Ministerstwo Energii skierowało do konsultacji. Zapisano w nim, że operatorzy systemów dystrybucyjnych (OSD) dostaną prawo do zdalnego monitorowania i sterowania każdą przydomową mikroinstalacją PV o mocy od 0,8 do 50 kW. Dotyczy to praktycznie wszystkich domowych instalacji w Polsce – jest ich ponad 1,5 miliona. 

Twój falownik, ich kontrola

Właściciele instalacji będą musieli zamontować specjalny sterownik dający operatorowi wgląd w pracę falownika i prawo do ingerencji w jego nastawy. Jeśli operator uzna, że instalacja destabilizuje sieć, na przykład w słoneczne południe, gdy napięcie rośnie, będzie mógł zdalnie ograniczyć jej produkcję albo całkowicie ją wyłączyć. Odmowa montażu sterownika będzie się natomiast wiązać z prawem do odłączenia od sieci.

Rozporządzenie ma wejść w życie już we wrześniu. Do początku 2028 r. każdy właściciel fotowoltaiki powinien mieć odpowiedni sterownik. Tysiące starszych falowników nie obsługuje wymaganego protokołu komunikacyjnego. Właściciele będą musieli dokupić zewnętrzne urządzenie albo wymienić cały falownik a koszt takiej wymiany może wynieść od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. 

Na zmianach najbardziej ucierpią osoby rozliczające się w systemie net-billing, czyli większość prosumentów aktywnych od 2022 r. W tym modelu każda godzina zdalnego wyłączenia to bezpośrednia, realna strata pieniędzy. 

Minister: „nie będzie ingerencji”

Kiedy sprawa wywołała burzę w mediach, minister Miłosz Motyka (PSL) zapowiedział brak zmian: – Nie będzie żadnej ingerencji – zapewniał 2 czerwca. Tyle że projekt rozporządzenia, od którego minister się dystansuje, wyszedł z jego własnego resortu, i to na wniosek operatorów sieci dystrybucyjnych, którym te uprawnienia miały przypaść. Sama treść projektu nie zmieniła się. Konsultacje rozporządzenia trwają do 23 czerwca. Co ostatecznie znajdzie się w tekście – nie wiadomo. 

Centralizacja zamiast demokratyzacji

Postulat przejęcia kontroli nad mikroinstalacjami zgłosili operatorzy systemów dystrybucyjnych. Rynek OSD w Polsce to w praktyce wielka czwórka: PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Enea Operator i Energa-Operator, plus E.ON. Cztery z pięciu to spółki Skarbu Państwa. 

Liczba prosumentów przekroczyła 1,5 miliona, ale zaczęło to być postrzegane nie jako atut, ale wręcz największe zagrożenie dla systemu. Na zmianach niekorzystnych dla prosumentów zyskują operatorzy, w większości należący do grup PGE, Tauron, Enea i Energa. Czyli spółki Skarbu Państwa, które od lat zaniedbują modernizację lokalnych sieci, blokują odejście od paliw kopalnych i betonują przestarzały, nieelastyczny system stworzony pod węgiel i gaz a nie OZE

– mówi Diana Maciąga z Polskiej Zielonej Sieci.

W Europie regulatorzy starają się wprowadzać elastyczność przez mechanizmy rynkowe: dynamiczne taryfy, agregację prosumentów, usługi pomocnicze. Polska idzie dokładnie w przeciwnym kierunku: zamiast zachęt finansowych – administracyjne nakazy.

51 miliardów złotych uwięzionych w kolejce

Problem jest znacznie szerszy. Nowy raport przygotowany przez firmę konsultingową AFRY na zlecenie organizacji Beyond Fossil Fuels ujawnia, że w Polsce inwestycje w energetykę odnawialną o wartości 51 miliardów złotych utknęły w kolejkach przyłączeniowych. 

W kolejce czekają magazyny energii o łącznej mocy 30 GW, a także farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne. Czekają na decyzję operatorów sieci dystrybucyjnych, którzy nie nadążają z podłączaniem nowych projektów. 

Dyskusja o modernizacji sieci w Polsce koncentruje się na systemie przesyłowym i przyłączeniu nowych, scentralizowanych źródeł energii: elektrowni jądrowej, mocy gazowych i morskich farm wiatrowych. Tymczasem kluczowe wąskie gardło dotyczy sieci dystrybucyjnych, do których jest przyłączanych ponad 90% mocy OZE w Polsce 

– mówi Diana Maciąga

Gaz zamiast elastyczności

W Polsce już dziś marnuje się rocznie ok. 1,4 TWh energii z OZE, bo nieelastyczne jednostki konwencjonalne (węglowe i gazowe) „wypychają" odnawialne źródła z sieci. Rozwiązaniem nie jest ograniczanie pracy instalacji prosumenckich, ale więcej struktur rozproszonych i lokalnego bilansowania. 

Eksperci wyliczają, że Polska mogłaby uniknąć budowy nawet 20 GW nowych mocy gazowych, gdyby poważnie potraktowała potencjał autokonsumpcji – zużywania energii tam, gdzie jest produkowana, bez konieczności przesyłu przez sieć. Dr inż. Krzysztof Bodzek z Politechniki Śląskiej wylicza, że przy górnym wariancie zapotrzebowania krajowego w 2040 r. szacowanym na 264 TWh, udział lokalnego bilansowania mógłby sięgnąć 34–38 proc. całkowitego zużycia energii elektrycznej w Polsce. 

Jednak  Ministerstwo Energii w odpowiedzi na pytania o ten potencjał odpowiada, że „zagadnienia związane z rozwojem energetyki prosumenckiej pozostają we właściwości Ministra Klimatu i Środowiska" i nie będą częścią Polityki Energetycznej Polski 2050. Innymi słowy: 1,5 miliona prosumentów i ich 20 GW potencjału autokonsumpcji nie istnieje w wyliczeniach Ministerstwa Energii. Ale Ministerstwo chce mieć prawo do odłączania prosumentów.

Trwają konsultacje

Projekt rozporządzenia jest na etapie konsultacji. Głos 1,5 miliona prosumentów może mieć realną wagę. Choć Ministerstwo Energii zapowiada wycofanie się z najbardziej kontrowersyjnych przepisów, wątpliwości pozostają. Napięcia między energetyką scentralizowaną o rozproszoną jeszcze nie raz obnażą słabości polskiej polityki energetycznej. 
 

Bibliografia: