ENERGETYKA Informacja prasowa 29.06.2026

Ponad 80 naukowców apeluje o debatę klimatyczną w Sejmie

Konferencja ws. apelu o debatę klimatyczną.
Konferencja przed Sejmem. Od lewej stoją: prof. Szymon Malinowski, Katarzyna Wiekiera, prof. Zbigniew Karaczun i Aneta Stefańczyk

W szczycie najintensywniejszej fali upałów ostatnich lat naukowcy stanęli dziś pod Sejmem z pytaniem do polityków: „Jakie działania podejmuje państwo, aby chronić obywateli przed skutkami zmiany klimatu wywołanej działalnością człowieka?” Prof. Szymon Malinowski, przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN oraz prof. Zbigniew Karaczun z SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej zaapelowali o pilną debatę klimatyczną. 

List naukowców

„Polacy właśnie rozpoczęli wakacje w warunkach jednej z najintensywniejszych fal upałów, jakie dotknęły nasz kraj w ostatnich latach” - rozpoczynają swój list przedstawiciele świata nauki. Są wśród nich klimatolodzy jak prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, czy biolog, prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego. 
Sygnatariusze przypominają: „to, czego doświadczamy na początku tegorocznych wakacji, nie jest pojedynczym epizodem pogodowym. Jest częścią długoterminowego trendu ocieplania się klimatu na skutek emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, którego konsekwencje środowiska naukowe opisują od wielu lat”.

Po pierwsze chciałbym, byśmy przestali wypierać prawdę o antropogenicznym globalnym ociepleniu. Dziś krążymy wokół problemu i oddajemy pole dezinformacji. Po drugie często realizujemy niewłaściwe działania. Na przykład walcząc o czyste powietrze, zamieniliśmy piece węglowe na gazowe, zamiast stawiać na energooszczędność. Nadal z niechęcią patrzymy na enegretykę jądrowę, mamy poważny problem by oddać przyrodzie 30% przestrzeni wokół miast. Wszystko co robimy prowadzi nas do świata globalnie cieplejszego o 2°C już w przyszłym dziesięcioleciu. A scenariusze zakładające, że możemy nadal zwiększać emisje, ale zastąpimy to usuwaniem CO2 z atmosfery są oparte na nierealistycznych założeniach 

– komentuje prof. Szymon Malinowski, przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN.

Sygnatariusze listu zwracają uwagę na skutki przyrodnicze, społeczne i ekonomiczne zaniechań. „Niestety, nadal nie widzimy działań politycznych odpowiadających skali zagrożenia”. Zagrożone są między innymi łańcuchy dostaw żywności i rolnicze plony.

Bardzo skąpe opady, znacznie niższe od średniej wieloletniej. Rekordowa susza hydrologiczna i rolnicza niszcząca uprawy rzepaku. Późne przymrozki ograniczające produkcję sadowniczą i warzywniczą. Gwałtowne burze i trąby powietrzne powodujące błyskawiczne powodzie i niszczące budynki mieszkalne i inwentarskie. Wreszcie fala gorąca powodująca przedwczesne zgony, wzrost ilości interwencji medycznych, wprowadzające chaos komunikacyjny i zniszczenia w infrastrukturze. Czego jeszcze potrzeba politykom, aby wreszcie zrozumieli, że polityka klimatyczna to nie ideologia, ale kwestia bezpieczeństwa narodowego? Potrzebujemy liderów politycznych, którzy podejmą działania adekwatne do poziomu zagrożenia i będą wspierać działania na rzecz ochrony klimatu i wzmacniające odporność Polski na skutki tego procesu. Jeśli chcemy być bezpieczni, jeśli chcemy zapewnić bezpieczeństwo nam samym, ale też naszym dzieciom i wnukom nie możemy dłużej czekać 

– mówi prof. Zbigniew Karaczun z SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej.

Co tracimy adaptacyjnie, gdy niszczymy ekosystemy – lasy, torfowiska, zadrzewienia wyjaśnia kolejny sygnatariusz listu, biolog prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego. 

W czasach narastającego kryzysu klimatyczno-środowiskowego bioróżnorodność i dzika przyroda nie są luksusem ani dodatkiem do naszego bezpieczeństwa i jakości życia – stanowią ich fundament. Tegoroczna, największa w historii Europy fala upałów oraz pogłębiająca się susza, dotykająca również Polskę, pokazują, że zmiana klimatu nie jest już scenariuszem przyszłości, lecz rzeczywistością, w której żyjemy. Lasy, mokradła, rzeki i bogate w gatunki ekosystemy magazynują wodę, łagodzą skutki ekstremalnych temperatur, ograniczają ryzyko suszy i wzmacniają odporność całego kraju na zmieniający się klimat. Nie zbudujemy skutecznej adaptacji do zmiany klimatu bez ochrony i odbudowy bioróżnorodności, ponieważ to właśnie przyroda jest naszym najważniejszym i najbardziej efektywnym sojusznikiem. Im więcej miejsca pozostawimy naturze, tym większe szanse pozostawimy także sobie 

– wyjaśnia Skubała.

Raport Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi oraz Instytutu Reform szacuje, że do 2050 r. Polska może tracić nawet 124 miliardy złotych rocznie w wyniku skutków zmiany klimatu. Autorzy publikacji ostrzegają, że system publicznych finansów nie jest przygotowany na nadchodzące zagrożenia.

Koszty, jakie oszacowaliśmy w raporcie są wartościami minimalnymi. Ludzkiego życia i zdrowia nie da się wycenić. Właściwa polityka klimatyczna, działania na rzecz transformacji i adaptacji to polisa ubezpieczeniowa na scenariusze czarniejsze i konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć – mówi Aneta Stefańczyk, analityczka ds polityk publicznych i współautorka raportu „Koszty zmiany klimatu w Polsce”.  

Parlamentarzyści otrzymali apel naukowców z samego rana, 29 czerwca. Wysyłkę listu i zbiórkę podpisów koordynowało Stawarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.